Sigma na spacer i wakacje

Sigma na spacer i wakacje.

Mam jeszcze tydzień urlopu. Biorę kamery, statyw na HDR- y i wsiadam do Discovery ( np .Land Rover V8, 4,6 l  218 KM ).

Aparaty – oczywiście pełna klatka. Do pejzażu i aktu – 24/1,4, do portretu – 85/1,4 i 300/2,8 na lwyby. I jakieś makro na kwiatki, skorpiony i grzyby. Ale Discovery pali drogo, więc może samolotem będzie jednak taniej ? Tu dla odmiany przekraczam dopuszczalne kilogramy bagażu. Dopłacić za nadbagaż ?

I wtedy patrzę na leżącą obok na półce małą lustrzankę DX i na obiektyw Sigmy  18 – 200 , a nawet 18 – 300 . Jednym ruchem przedramienia odsuwam jak zwykłe proszki do prania te wielkie kamery, szkła 1,4  i inne fajery (fi  na filtry od 77 wzwyż ) i sięgam po lustrzankę DX i obiektyw 18 – 300 SIGMY .

Napisałem ten scenariusz dla SIGMY i natychmiast pojawiły się pytania. Czy Discovery na safari jest lepsze  od przeciętnego ulicznego kompakta? Oczywiście Tak. Czy te piękne, jasne  obiektywy są lepsze od odpowiednich ogniskowych w zoomie 18 – 200, też odpowiedź może być tylko twierdząca. Do ogromnych powiększeń, dobrze płatnych reklam i zamówionych rozkładówek i okładek wybierzemy profesjonalne obiektywy wygrywające wszystkie testy i konkursy. Ale ja lecę poleniuchować np. na Majorkę i biorę SIGMĘ 18 – 300 do Nikona 5100, a syn 18 – 200 do Canona 100 D ( wojna marek i  konflikt pokoleń ! ). Mamy ten sprzęt w podróży zawsze przy sobie w szczelnej małej torbie, w której mieszczą  się jeszcze mały jasny obiektyw, zapasowa bateria i dokumenty.  W sytuacjach gotowości aparat mamy zawsze na piersiach, a nie w torbie, co znacznie przyśpiesza naszą reakcję na krótkotrwałe sytuacje uliczne czy przyrodnicze.

Do czego i po co te zdjęcia ?  Do pokazania znajomym podczas spotkań powakacyjnych na ekranie  TV np. 52 cale, w połączeniu z degustacją przywiezionych smakołyków, do wpuszczenia na facebooka w celu autokreacji czyli tzw. laszczenia się –  „jak wyglądam, gdzie byłem i co robiłem”. Można też spokojnie zrobić wystawę w formacie 70 X 100 w klubie osiedlowym, można coś wydrukować w turystycznym magazynie, można zrobić poważniejszą prezentację o wakacjach w ciekawym miejscu, można zrobić mniejszą wystawę w biurze podróży, można wygrać jakiś konkurs fotograficzny itd.

Do takich przedsięwzięć można spokojnie korzystać z formatu klatki DX i obiektywu typu 18 – 300, a nawet (o zgrozo ! ) z JPG – ów !

Rytuały zostawmy dla modelek, narzeczonych, prezesów, premierów i ministrów. Oczywiście żony też należy dopieszczać fotograficznie, bo te bez rytuału obrażą się w pierwszej kolejności ! Tu należy używać 24-35 /2,0 ze względu na bliski kontakt III stopnia .

Oczywiście wiem, wiem, moi znakomici koledzy robią wyłącznie dobre i ważne zdjęcia, tylko tzw. „stałkami” i tylko w RAW – ach. I wszystkiego najlepszego, gratuluję i tak trzymać ! A ja jestem leniem  i wygoda i lenistwo to dla mnie główne sprężyny postępu cywilizacyjnego. Poczucie prometejskiej misji pozostawiam herosom. Jako sybaryta wolę męczyć wątrobę w inny sposób niż mieć wydziobywaną przez kruka. Moje pięć minut w wieczności Kosmosu przeznaczam dla siebie i rodziny i do tego użyję 18 — 300 SIGMY. Jak to się udaję  – zachęcam do

do obejrzenia moich pierwszych chwil na Majorce i dziękuję za życzliwe i wyrozumiałe potraktowanie Tadeusz Późniak i Maciek Późniak (18 – 200 )


Tagi artykułów:
·
Kategorie artykułów:
Inspiracje
Polubienia:
78
1

Z wykształcenia dziennikarz, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, od 35 lat jest fotoreporterem tygodnika „Polityka”. Wieloletni członek Związku Polskich Artystów Fotografików, autor wielu wystaw fotograficznych, kilkukrotny laureat konkursów fotograficznych, sędzia konkursów „Prasowe zdjęcie roku”. Specjalista w portrecie prasowym, hobbystycznie zajmuje się fotografią turystyczną. Sztuki Fotografii uczył go m.in. Marek Karewicz.

Zostaw komentarz

lub